Wizyta przyjaciół z Nonnenwerth

wierzba, 22 Październik, 2008 - 16:03 ::

Wrzesień – słoneczne popołudnie, bezchmurne niebo, zapach złotej jesieni… Tak właśnie Polska przywitała niemieckich przyjaciół ze szkoły w Nonnenwerth. My, uczniowie Salezjańskiego Liceum i Gimnazjum w Krakowie postanowiliśmy, iż ukażemy swym partnerom z wymiany najpiękniejsze zakątki Małopolski, pomożemy poczuć klimat i atmosferę magicznego Krakowa oraz zadbamy o to, aby więzi zawarte po zachodniej stronie granicy, przetrwały próbę czasu.
Każdego dnia staraliśmy się o to, by nasi goście czuli się u nas jak we własnym domu. Rozmawiając o szkole, polityce, historii czy po prostu o realiach dnia codziennego, zachwycaliśmy się urodą naszego kraju. Zwiedziliśmy niemal cały Kraków: Wawel wraz z Katedrą, Dzwonem Zygmunta, grobami królewskimi oraz budzącym grozę legendarnym Smokiem , który wywarł ogromne wrażenie na naszych przyjaciołach.
Liczne kościoły z bazyliką Mariacką na czele, bazyliką ojców Franciszkanów i kościołem ojców Dominikanów, także Muzeum Czartoryskich i Sukiennice – budziły w nas dumę, w niemieckich kolegach – podziw. Mieliśmy również okazję odkryć skarby naszej dzielnicy – Nowej Huty.
Nie zabrakło także wspaniałych wycieczek - zabawnych i emocjonujących, jak wyjazd do Zakopanego, gdzie spędziliśmy w barwach złotej polskiej jesieni cudowne chwile. Podziwialiśmy panoramę Tatr z Polany Szymoszkowej, spacerowaliśmy Krupówkami. Duże przeżycie stanowił krótki pobyt w Wadowicach, gdzie zwiedziliśmy dom – Muzeum Jana Pawła II; poznaliśmy bliżej postać Karola Wojtyły; zakosztowaliśmy także Jego przysmaku –
słynnych wadowickich kremówek. Wieliczka zachwyciła niemieckich kolegów niezwykłością podziemnych korytarzy w Kopalni Soli, pozostawiła wrażenie unikatowości, tajemniczości.
Refleksyjna i jakże trudna w sensie emocjonalnym była dla nas wspólna podróż do Oświęcimia, wspólne zwiedzanie Muzeum Zagłady Auschwitz – Birkenau. Wywołała zadumę, nawet łzy, także postanowienia. Na znak woli pojednania naszych narodów zapaliliśmy znicze pod Ścianą Śmierci….
Nie zabrakło również szalonych wędrówek po krakowskich klubach, restauracjach i nastrojowych kafejkach. Rywalizowaliśmy w grach zespołowych, jak siatkówka czy koszykówka, mieliśmy okazję odbyć turniej kręgli. Znakomicie wspominamy wspólnie spędzone chwile przy rodzinnych stołach, przy ognisku, na dyskotece, podczas zakupów w rozmaitych galeriach handlowych, także w … środkach komunikacji miejskiej.
Wymiana z naszymi partnerami z Niemiec pozwoliła nam na odkrycie nowych horyzontów, sprawiła, że inaczej postrzegamy sąsiadów zza zachodniej granicy, pomogła w zawarciu pięknych znajomości. Tak więc dziękujemy Panu Bogu za tak cudowne chwile i mamy nadzieję , że wkrótce inni uczniowie naszej szkoły będą mieli okazję poczuć się tak wspaniale jak my.

Agatka